Tanie rejsy rodzinne, stażowe, szkoleniowe | baltic-anchor.pl


Kiedy załogant ma cztery łapy – zwierzęta na pokładzie !

 

Artykuł ukazał się w miesięczniku Żagle w grudniu 2019 roku

Nasi pupile to często dla nas coś więcej niż zwierzęta. To często są przyjaciele, 

których nie chcemy zostawiać samych lub w obcych rękach. Szczególnie podczas urlopu, kiedy mamy nie martwić się i odpocząć. Dzisiaj opiszemy nasze doświadczenie w podróżach i żeglowaniu właśnie ze zwierzakiem. Nie jest to trudne i niemożliwe. My mamy kota i dlatego o kotach i psach opowiemy.Psa czy kota można oczywiście zostawić w hotelu. To teraz profesjonalne miejsca. Tylko sami musimy rozważyć czy nasz pupil i my będziemy się z tym dobrze czuli.

Przypomnijmy sobie ile kosztuje profesjonalny hotel dla psów i kotów. To koszt od 60 do 80 zł dziennie za psa. Za hotel dla kota zapłacimy od 30 do 40 zł. Oczywiście plus wyżywienie. Jednak nie zawsze rozpatrujemy pozostawienie przyjaciół w obcych rękach podczas naszych wakacji. Nawet w rękach rodziny lub przyjaciół zwierzęta nie będą tak radosne jak z nami. Jednak istnieje inne rozwiązanie. Możemy zabrać zwierzęta na rejs.

Jeżeli zwierzęta chcemy zabrać na pokład jachtu, to najczęściej jest możliwe ale wymaga pracy wiedzy i przygotowania. Zresztą tak jak wszystkie rzeczy związane z żeglarstwem, te też wymagają doświadczenia,  wiedzy i umiejętności.

My sami już to przerobiliśmy. Jako żeglarze, jesteśmy w jeszcze innej sytuacji, choć też jesteśmy właścicielami kotki na morzu. Podróżujemy nie kilka, kilkanaście dni, tylko od lat sporadycznie wracamy na ląd.  Nie zapominamy o bożym świecie na pokładzie jachtu w urlop, my żyjemy razem z rodziną na pokładzie jachtu. Dlatego od tego roku po wielu próbach naszej córeczki, otrzymała od nas w prezencie kotkę. Wcześniej uratowała jej życie w jednej z naszych rodzinnych marin w Chorwacji.

Czasem śmiejemy się z obecnej sytuacji, ponieważ po niecałym kwartale życia z kotką w podróży, okazuje się że to nie nasza Kalinka dostała kotkę na gwiazdkę. Tylko kotka dostała Kalinkę na gwiazdkę. I teraz za dobre serce kotka ma ciepło i jedzenie na zawołanie.

Myśląc o podróży z kotem i psem trzeba się do tego przygotować. Są rzeczy, które możemy zrobić w ostatniej chwili, jak kupno chociażby boksu, w którym zabierzemy pupila. Jednak są rzeczy, które musimy zrobić o wiele wcześniej.

Dokumenty i szczepienie

Przed rejsem należy przygotować nasze zwierzaki. Czy to będzie kot, czy pies – do podróży konieczna jest procedura identyfikacji zwierzęcia, czyli wszczepienie „microchip” lub wykonanie tatuażu.  Następie należy udać się do lekarza weterynarii  który założy naszemu zwierzęciu paszport. W nim znajdą się dane o zwierzęciu i szczepieniach. Nie robi się tych dokumentów na ostatnią chwilę  musimy pamiętać, że chociażby takie szczepienie na wściekliznę, działa dopiero po 21 dniach. I nie można taki szczepień robić zwierzętom poniżej 3 miesiąca życia. Co znaczy że poniżej 3 miesiąca życia, nie można transportować przez granicę zwierząt.

Są kraje (jak Szwecja, Malta, Wielka Brytania)  gdzie dodatkowo trzeba posiadać potwierdzenie szczepienia przeciw bąblowicy, kleszczą, tasiemcowi oraz posiadać potwierdzenie skuteczności szczepionki na wściekliznę.  W wielu innych krajach są dodatkowe wymagania i trzeba to wcześniej potwierdzić.

To są rzeczy, które są formalne i robimy to poza zwierzętami. Z doświadczenia wiem, że procedury mogą zając nawet kilka miesięcy.

Wymogi dotyczące przemieszczania zwierząt domowych o charakterze niehandlowym reguluje rozporządzenie (WE) NR 998/2003 Parlamentu Europejskiego i rady z dnia 26 maja 2003 roku.

Trening zwierząt

Ale podróż ze zwierzęciem to również konieczny wcześniejszy trening. I wbrew pozorom to rzecz, na którą muszą Państwo zwrócić największą uwagę.

Po pierwsze – nawet  ludziom, gdy znajdą się w zupełnie nowej nieznanej sytuacji, często pojawia się stres, a co za tym idzie, też często trudne do przewidzenia zachowanie. Zwierząt to dotyczy jeszcze bardziej. Dlatego bardzo ważne jest, żeby nasze zwierzęta przed podróżą na jachcie były do tego przygotowywane.

Musimy zadbać o bezpieczne życie zwierząt na pokładzie i o ich komfort nad wodą i na wodzie.

Kuweta

Co jest oczywiste w przypadku kota, trochę mniej oczywiste w przypadku psa – należy je uczyć tego żeby załatwiały się w określonym miejscu, przyzwyczaić do wody i do małych powierzchni.

Koty załatwiają się raczej w kuwecie, ale muszą być tego nauczone. Psy załatwiają się raczej na wolnym wybiegu, dlatego też należy powoli je przygotowywać, żeby załatwiały się w określonych miejscach, lub też żeby załatwiały się na sztuczną trawę, którą możemy zabrać ze sobą i dość łatwo też możemy ją oczyścić.

Zabawa

Podobnie będzie wyglądała sprawa z zabawą i przebywaniem na ograniczonej przestrzeni. Często mamy możliwość, szczególnie z psami, by bawić się z nimi na dużej przestrzeni. Jednak przed wyjazdem na jacht, powoli przygotowujmy się do tego, żeby bawić się też ze swoimi zwierzętami na mniejszych przestrzeniach, lub też naszych własnych podwórkach i w domach. Zabierzmy zawsze na pokład też te zabawki, które najmniej narażają na urazy znajdujący się sprzęt w domu  i na jachcie (czyli może nie duża piłka futbolowa, a jakieś małe zabawki, które są miękkie) i uczmy się bawić nimi ze zwierzętami.

Woda

Musimy zobaczyć jak się nasze zwierzęta będą zachowywały w pobliżu wody. Wystarczy że na początek pojedźmy nad jezioro, nad morze, jeżeli jest blisko nas, i pójdziemy na spacer. Oczywiście dobrze jak będziemy to powtarzać systematycznie. Dajmy poczuć zwierzętom, że obecność wody nie jest zagrożeniem. Jeżeli to możliwe, spróbujmy wejść ze zwierzęciem do wody, zobaczmy jak będzie wyglądać jego reakcja. Nie nalegam na to, bo podróżując na jachcie, nikt nie musi pływać w wodzie, ale woda jest wszędzie dookoła nas, nie można się jej bać, to samo dotyczy ludzi i zwierząt.

Schody i trap

I już ostatnie moje zalecenie – uczmy zwierzęta chodzenia po schodach, oraz chodzenia po wąskich kładkach. One nie muszą być wiszące nad przepaścią lub wodą, ale przejście po kładce, pod którą jest woda, wymaga tego, żeby zwierzę wcześniej umiało chodzić po kładce. Żebyście nie musieli za każdym razem brać zwierzęcia na ręce, lub też ciągnąć je za smycz wbrew jego woli i przede wszystkim narażając jego i nasze bezpieczeństwo.

Żeby zwierzę przeszło po kładce, najczęściej musimy je do tego przyzwyczaić. To nie trudne, chodzenie po schodach i chodzenie po kładce możemy trenować nawet w miastach. O wiele trudniej będzie nam trenować z pupilem odporność na obecność wody. Ale nie jest to niemożliwe. Nam się udało bez specjalnych trudności to Wam też się uda.

Przygotowanie opiekuna

Po tych ważnych treningach dotyczących zwierzęcia, musimy też pamiętać o tym, żebyśmy my przygotowali się jako opiekun do pobytu zwierzęcia na pokładzie. Powinniśmy zabrać podstawowe lekarstwa dla naszego zwierzaka, a to jakie to powinny być lekarstwa, najlepiej żeby wskazał nam je weterynarz. Ja zalecam zabranie węgla aktywowanego, bo często zdarza się, że przy dziwnej nowej diecie, zwierzęta mają rozwolnienie. Proponuję też zabranie delikatnych środków uspokajających, ale co do tego jakie to już należy skonsultować się z weterynarzem.

Oczywiście muszę Państwo kupić dla pupila box do transportu. Zaopatrzyć się w jedzenie, obrożę oraz smycz.

Przygotowanie załogi rejsu

Ważne jest też to, żeby Państwo upewnili czy pozostali członkowie rejsu nie są uczuleni na nasze zwierzęta, bo może to bardzo skomplikować pobyt na pokładzie. Trzeba się liczyć z tym że ktoś może nie życzyć sobie zwierząt na pokładzie. Dlatego obecność waszego pupila musi być wszystkim wiadoma i muszą na to wyrazić zgodę.

Trzeba to zrobić już na etapie wyboru załogi.

Praktycznie niezbędne jest posiadać ze sobą doraźny lek na uczulenie na naszego pupila. Niestety nie każdy może wiedzieć że ma uczulenie. Tylko proszę przed podaniem go komuś absolutnie upewnić się że ten środek nie jest dla kogoś niebezpieczny (znów alergie).

Wbrew powszechnym opinią, tylko sporadycznie spotykamy wśród naszych załóg  z niechęcią i uczulenie na sierść kota.

Czarter jachtu z pupilem

Proszę pamiętać, że nie wszystkie firmy czarterowe zgadzają się na pobyt zwierząt na pokładzie. Najczęściej tanie małe firmy czarterowe nie pozwalają na zabranie zwierząt.

Im większa, lepsza choć często też droższa będzie to firma, tym tak naprawdę będzie to łatwiejsze w organizacji  Dość często mogą się Państwo spotkać z sytuacją, w której będzie to dodatkowy koszt. To nie są duże sumy, to ok 50 -100 Euro na jacht. Ale biorąc pod uwagę, że spędzimy być może tydzień, albo i dłużej w komfortowych warunkach, ciesząc się wspólnie zabawą z naszym pupilem, są to pieniądze, które warto zainwestować, żeby było wszystko legalnie i bezpiecznie.

Natomiast bardzo przestrzegam przed tym, by Państwo nie ukrywali zwierząt na pokładzie. Jest to  przede wszystkim trudne do ukrycia, a naraża wszystkich na niebezpieczeństwo. Najważniejsze jest to, że jednak zdarza się silne uczulenie na sierść kotów. Firmy czarterowe po naszym rejsie będą musiały dużo dokładniej posprzątać jacht. Myślę że nikogo nie muszę przekonywać że ukrywanie zwierzą, ale też awarii podczas czarterów to praktyka naganna i nie godna żeglarzy.

Podsumowanie

Wydaje się, że to jest trudne i skomplikowane żeglować i podróżować ze zwierzętami. Po kilku miesiącach życia w podróży już wiemy że jest to mniej trudne i skomplikowane niż głoszą popularne opinie. Podobne obiekcje mieliśmy przy dzieciach na pokładzie. Czy na pewno wszystko przewidzieliśmy.

Nie da się oczywiście wszystkiego przewidzieć. Ale da się przygotować do wszystkiego co znamy i poddać się przygodzie. Przecież samo żeglarstwo i podróże to jedna wielka przygoda. A przygody najlepiej smakują w toczeniu naszych najbliższych.

My od kilku miesięcy cieszymy się obecnością kota na pokładzie. Faktem jest, że zawsze pierwsze godziny na pokładzie kot przesypia. Jest to naturalna reakcja na pewnego rodzaju chorobę lokomocyjną, czy też morską, którą na nasz kot. Jednak już po kilku godzinach aklimatyzuje się na pokładzie jachtu, zwiedza i buszuje wszędzie jak normalnie na lądzie.

Nigdy nie było z nim problemów, nasza kotka jest miła, kochana, sympatyczna, choć musimy pamiętać też o tym, żeby uprzedzać załogi, gdy będzie ona z nami na pokładzie.

Podczas wielu lat gdy żyjemy na morzu, spotykamy naprawdę dziesiątki jachtów i rodzin, które przebywają długo na pokładzie jachtu jak my. I większość z nich ma na pokładzie zwierzęta.

Każdy zaczyna od tego, że przebywając krótko i sporadycznie na rejsach, może gdzieś pupila zostawić. Ale przebywając w podróży i na morzu długo, nie tylko nie chcemy zostawiać zwierząt na lądzie, ale też chcemy, żeby jacht był jak dom. A w domach podróżników zwierzęta są bardzo często. Dlatego też bardzo często jak spotykamy rodziny żyjące na pokładzie jachtu w dalekich wyprawach, to towarzyszą im zwierzęta. Nie są duże, bo to też jest pewne ograniczenie, ale zawsze są to bardzo kochane, bardzo wyrozumiałe, wspaniałe zwierzęta, które bardzo miło zobaczyć na czyimś pokładzie. Widok miłego kota, lub psa na pokładzie u mnie zawsze powoduje uśmiech na twarzy i radość w sercu.

Taką samą radość powoduje teraz u mnie też to, jak widzę jak moja córeczka codziennie opiekuje się kotem. Jak kot stał się domowym pupilem i każdy wchodząc na nasz jacht najpierw zastanawia się, gdzie jest kot, czy już jadł i czy można się akurat można się z nim pobawić. Nasz kot stał się członkiem naszej rodziny.

Na początek, to już wszystko co trzeba przygotować i trzeba wiedzieć przed pierwszymi rejsami z naszymi pupilami. Następnym razem przekażę Wam jeszcze szereg cennych wskazówek i informacji dotyczących transportu zwierząt, zarówno jak i samochodem, tak i samolotem.

Latanie ze zwierzętami jest tak samo możliwe jak żeglowanie. Po prostu trzeba się do tego przygotować, a jest to naprawdę super frajda, kiedy udajemy się na wakacje nie niepokojąc się co się dzieje z naszym pupilem.

Kapitan Adam Jakubczak, oraz z córeczką Kalinką Kapitanką i z żoną Kapitan Edytą Jakubczak pozdrawiam Państwa z miasta La Linea de la Concepcion z mariny Alcaidessa, zimą na Gibraltarze wraz z kotem w podróży i na pokładzie